Dlaczego Zrezygnowałem z Lose It! Po 3 Latach (I Co Się Naprawdę Zmieniło)

Po trzech latach codziennego korzystania z Lose It! przeszedłem na śledzenie kalorii z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. Oto, co ostatecznie skłoniło mnie do zmiany, co mnie zaskoczyło po drugiej stronie i dlaczego żałuję, że nie zrobiłem tego wcześniej.

Medically reviewed by Dr. Emily Torres, Registered Dietitian Nutritionist (RDN)

Korzystałem z Lose It! codziennie przez trzy lata. Byłem osobą, która polecała go znajomym. Zarejestrowałem ponad 3000 posiłków, śledziłem 800+ dni z rzędu i potrafiłem poruszać się po aplikacji z zamkniętymi oczami. Zapłaciłem za Premium, bo uważałem, że to się opłaca. Powtarzałem sobie, że Lose It! jest „wystarczająco dobry”.

Zajęło mi trzy lata, aby zrozumieć, że „wystarczająco dobry” cicho podważał moje wyniki. Oto szczera historia tego, dlaczego odszedłem, co odkryłem po zmianie i co teraz wiem o tym, jak ważna jest aplikacja do śledzenia.

Dlaczego Wybrałem Lose It! Na Początku

Chcę być sprawiedliwy. Nie wybrałem Lose It! przypadkowo. Próbowałem MyFitnessPal, ale uznałem go za przytłaczający — zbyt wiele funkcji, zbyt chaotyczny. Lose It! wydawał się czystszy, prostszy i bardziej skoncentrowany na tym, czego naprawdę potrzebowałem: prostym budżecie kalorycznym i sposobie na rejestrowanie posiłków.

Baza danych żywności była wystarczająco duża, bym mógł znaleźć większość rzeczy. Skaner kodów kreskowych działał dobrze dla produktów pakowanych. Interfejs był kolorowy i przyjazny. A darmowa wersja wystarczała, aby zacząć.

W pierwszym roku byłem zadowolony. Schudłem 14 funtów, wyrobiłem nawyk rejestrowania i po raz pierwszy w życiu poczułem, że rozumiem swoje nawyki żywieniowe.

Jednak w drugim roku zaczęły się pojawiać pęknięcia, a w trzecim spędzałem więcej energii na omijaniu ograniczeń aplikacji niż na nauce o mojej diecie.

Punkt Krytyczny: Talerz Makaronu

Moment, w którym postanowiłem spróbować czegoś innego, był absurdalnie prozaiczny. Przygotowałem makaron na obiad — penne z sosem marinara, grillowanym kurczakiem, pieczoną cukinią i odrobiną parmezanu na wierzchu. Pięć składników, nic egzotycznego.

Otworzyłem Lose It! i użyłem Snap It, funkcji rozpoznawania zdjęć w aplikacji. Zidentyfikowało mój talerz jako „makaron”. I to wszystko. Tylko „makaron”. Nie penne z sosem marinara. Nie grillowany kurczak. Nie pieczona cukinia. Jedna ogólna kategoria dla talerza z pięcioma różnymi potrawami.

Spędziłem następne dwie minuty, ręcznie szukając każdego składnika, przewijając przez duplikaty, wybierając porcje i dostosowując ilości. Kiedy skończyłem, moje jedzenie było letnie, a ja spędziłem więcej czasu na rejestrowaniu posiłku niż na jego przygotowywaniu.

Wtedy przyznałem, co ignorowałem przez miesiące: Snap It nie był prawdziwą funkcją rozpoznawania zdjęć. To był zgadywacz kategorii, który wciąż wymagał ode mnie wykonania całej pracy ręcznie. A problemy sięgały znacznie dalej niż tylko Snap It.

Frustracje, Które Usprawiedliwiałem

Gdy przestałem szukać wymówek dla aplikacji, lista frustracji okazała się dłuższa, niż się spodziewałem:

Snap It to funkcja marketingowa, a nie śledzenia. Chciałem wierzyć, że rozpoznawanie zdjęć zaoszczędzi mi czas. Rzadko tak się działo. Snap It identyfikował „sałatkę” lub „kanapkę” i następnie przedstawiał listę ogólnych wpisów do wyboru. Wciąż musiałem doprecyzować każdy element, dostosować ilości i zweryfikować makroskładniki. Zdjęcia były w zasadzie skrótem do wyszukiwania, a nie rozwiązaniem do rejestrowania. Dla talerza z wieloma potrawami było to prawie bezużyteczne — łapało najdominujący wizualnie element i ignorowało resztę.

Baza danych była polem minowym. Lose It! korzysta z bazy danych tworzonej przez użytkowników, co oznacza, że każdy może dodawać wpisy. Brzmi to jak zaleta, dopóki nie wyszukasz „piersi z kurczaka” i nie otrzymasz piętnastu wyników w zakresie od 110 do 200 kalorii dla tej samej porcji. Wyrobiłem sobie nawyk sprawdzania trzech lub czterech wpisów dla tej samej żywności i uśredniania ich w głowie, co jest szalonym sposobem pracy, który jakoś znormalizowałem. Ile kalorii naprawdę spożywałem w porównaniu do tego, co mówiła aplikacja? Szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia.

Premium wydawało się okupem, a nie ulepszeniem. Zapłaciłem za Lose It! Premium, ponieważ funkcje, które wydawały się podstawowe — planowanie posiłków, cele makroskładników, szczegółowe śledzenie składników odżywczych — były zablokowane za paywallem. Nie miałem nic przeciwko płaceniu za naprawdę premium funkcje, ale wydawało się, że Lose It! wzięło standardowe narzędzia do śledzenia i zablokowało je, aby wymusić subskrypcje. Darmowa wersja była wystarczająco funkcjonalna, by przyciągnąć cię, ale na tyle ograniczona, by cię frustrować, a oferta Premium była zawsze na wyciągnięcie ręki.

Reklamy w darmowej wersji były agresywne. Zanim zaktualizowałem do Premium, doświadczenie reklamowe było naprawdę zakłócające. Reklamy pełnoekranowe po zarejestrowaniu posiłku. Reklamy banerowe, które przesuwały interfejs w momencie, gdy próbowałem dotknąć wpisu żywności. Rozumiałem, że darmowe aplikacje potrzebują przychodu, ale umiejscowienie reklam wydawało się zaprojektowane, aby zirytować mnie do aktualizacji, a nie współistnieć z moim doświadczeniem śledzenia.

Aplikacja wydawała się warstwą poprawek. Lose It! istnieje od dłuższego czasu i to widać. Interfejs wydawał się być aktualizowany stopniowo — nowe funkcje przyczepione do starej architektury, a nie zaprojektowane jako spójne doświadczenie. Niektóre ekrany wyglądały nowocześnie, inne wydawały się należeć do zupełnie innej aplikacji. Nawigacja była niespójna. Ustawienia były ukryte. Działało, ale nigdy nie wydawało się eleganckie.

Mikroskładniki były traktowane po macoszemu. Zacząłem zwracać uwagę na żelazo i witaminę D po tym, jak wyniki badań krwi wykazały ich niskie poziomy. Lose It! mogło pokazać mi pewne dane o mikroskładnikach, ale były one niekompletne i niewiarygodne. Wiele wpisów w bazie danych miało tylko dane o kaloriach i podstawowych makroskładnikach — brak jakichkolwiek informacji o mikroskładnikach. Próbowałem śledzić spożycie żelaza za pomocą narzędzia, które nie mogło konsekwentnie powiedzieć mi, ile żelaza znajduje się w moim jedzeniu.

Aplikacja na Apple Watch istniała, technicznie. Miałem Apple Watch i próbowałem korzystać z aplikacji towarzyszącej Lose It!. Mogła pokazać mi mój pozostały budżet kaloryczny i pozwolić na podstawowe rejestrowanie, ale wydawała się być okrojoną wersją. Przestałem z niej korzystać w ciągu tygodnia, ponieważ szybciej było wyciągnąć telefon.

Brak opcji głosowej, gdy zdjęcia były niepraktyczne. Są sytuacje, w których wyciągnięcie telefonu i zrobienie zdjęcia jedzenia jest niewygodne lub niemożliwe — jedzenie w ciemnej restauracji, przekąski podczas jazdy, chwytanie garści mieszanki orzechowej podczas wędrówki. W takich momentach potrzebowałem innej metody wprowadzania, a Lose It! nie oferowało nic poza tym samym procesem ręcznego wyszukiwania.

Każda z tych frustracji była do zniesienia w izolacji. Razem, po trzech latach, stworzyły wzór, którego nie mogłem dłużej ignorować: spędzałem znaczną ilość czasu na rekompensowaniu słabości aplikacji, a ten wysiłek nie poprawiał dokładności mojego śledzenia. Po prostu sprawiał, że było to bardziej wyczerpujące.

Co Sprawiło, Że Wreszcie Zmieniłem Aplikację

Po incydencie z makaronem spędziłem wieczór na badaniu alternatyw. Nie szukałem idealnej aplikacji — szukałem takiej, która rozwiąże konkretne problemy, z którymi borykałem się w Lose It!.

Nutrola ciągle pojawiała się w dyskusjach, które czytałem. Twierdzenia brzmiały zbyt dobrze: rozpoznawanie zdjęć, które identyfikuje wiele potraw na talerzu w mniej niż trzy sekundy, zweryfikowana przez dietetyków baza danych, rejestrowanie głosowe. Byłem sceptyczny. Snap It nauczyło mnie, by być ostrożnym wobec twierdzeń o rozpoznawaniu zdjęć.

Pobrałem Nutrola następnego dnia i postanowiłem przeprowadzić prosty test. Przygotowałem miskę na lunch — brązowy ryż, czarne fasole, grillowanego kurczaka, awokado i odrobinę ostrego sosu. Zrobiłem zdjęcie obiadu obiema aplikacjami.

Snap It w Lose It! zidentyfikowało miskę jako „miskę ryżową” i czekało, aż ręcznie dodam wszystko inne.

Nutrola's Snap & Track zidentyfikowało brązowy ryż, czarne fasole, grillowanego kurczaka, awokado i sos. Pięć składników. Mniej niż trzy sekundy. Kalorie i pełne makroskładniki pojawiły się natychmiast.

Siedziałem tam, wpatrując się w telefon, czując konkretne rozczarowanie, że tolerowałem gorsze doświadczenie przez trzy lata, zakładając, że to najlepsza dostępna opcja.

Rejestrowałem każdy posiłek z Nutrola przez następne dwa tygodnie, zanim anulowałem subskrypcję Lose It! Premium.

Co Się Zmieniło Po Przejściu

Zniknął Podatek Czasowy

Nigdy nie obliczałem, ile czasu spędzam na rejestrowaniu w Lose It!, ponieważ tarcie było rozłożone w ciągu dnia na małe dawki — 45 sekund tutaj, minuta tam, dwie minuty na skomplikowany posiłek. W sumie to wynosiło około 12 do 15 minut dziennie.

Z Nutrola mój codzienny czas rejestrowania spadł do około dwóch do trzech minut. Śniadanie to zdjęcie. Obiad to zdjęcie. Białkowy baton w południe to skan kodu kreskowego. Kolacja to zdjęcie. Późna przekąska, którą jem w ciemności podczas oglądania filmu, to rejestracja głosowa: „grecki jogurt z miodem i garść orzechów włoskich”.

Ta możliwość rejestrowania głosowego to coś, czego nie wiedziałem, że potrzebuję, dopóki tego nie miałem. Jest więcej sytuacji, niż byś się spodziewał, w których zrobienie zdjęcia jedzenia jest niepraktyczne — w słabym świetle, gdy masz pełne ręce, gdy jesz coś amorficznego, jak smoothie czy zupa. Możliwość wypowiedzenia posiłku na głos i jego dokładne zarejestrowanie wypełniła lukę, którą starałem się obejść, dodając kalorie na szybko i wprowadzając niejasne wpisy w Lose It!.

Moje Dane Stały Się Bardziej Szczere

Oto niewygodna prawda, którą odkryłem: moje dane z Lose It! nie były tak dokładne, jak myślałem. Kiedy przeszedłem na zweryfikowaną bazę danych Nutrola — 1,8 miliona pozycji, wszystkie zweryfikowane przez dietetyków — moja średnia kaloryczna dzienna zmieniła się o około 180 kalorii w porównaniu do tego, co raportowało Lose It!.

Część z tego wynikała z dokładności bazy danych. Wpisy tworzone przez użytkowników, na których polegałem w Lose It!, były niespójne, a nieświadomie wybierałem wpisy, które zaniżały niektóre produkty. Kilka moich „ulubionych” wpisów było błędnych o 40 do 60 kalorii każdy. Pomnóż to przez kilka posiłków dziennie, każdego dnia, a skumulowany błąd wiele wyjaśniał.

Część z tego wynikała z kompletności. Ponieważ Nutrola sprawiła, że rejestrowanie było tak szybkie, przestałem pomijać drobne rzeczy — odrobinę oliwy z oliwek podczas gotowania, garść chipsów, które wziąłem podczas przygotowywania kolacji, śmietanę w kawie. W Lose It! te elementy często nie były rejestrowane, ponieważ wysiłek związany z ich wyszukiwaniem i dodawaniem nie był wart postrzeganego wpływu kalorycznego. Ale te niepoliczone kalorie sumowały się do 100-200 dziennie.

Spędziłem trzy lata wierząc, że jem 1900 kalorii dziennie. W rzeczywistości jadłem bliżej 2080. Ta różnica wyjaśniała „niezrozumiały” plateau, na którym utknąłem przez osiem miesięcy.

Zacząłem Zadawać Pytania O Moje Jedzenie

Jedną z funkcji, co do której byłem najbardziej sceptyczny, był AI Diet Assistant Nutrola. Brzmiało to jak chwyt marketingowy — chatbot AI do pytań o żywienie. Po co mi to, skoro mogłem po prostu googlować?

Okazało się, że jest przydatne w sposób, którego się nie spodziewałem. Nie do podstawowych pytań, takich jak „ile kalorii ma jabłko”, ale do kontekstowych pytań, które trudno skutecznie googlować:

„Miałem 40 gramów białka na obiad i planuję grillowanego łososia na kolację. Czy osiągnę mój dzienny cel białkowy, czy powinienem dodać shake'a?”

„W tym tygodniu miałem ciągłe niedobory żelaza. Co powinienem zjeść na kolację, aby podnieść mój tygodniowy średni poziom?”

„Idę dzisiaj na kolację do tajskiej restauracji. Jakie są najniższe kalorycznie opcje, które mają przyzwoitą ilość białka?”

To pytania, które wymagają znajomości moich konkretnych danych śledzenia w połączeniu z ogólną wiedzą o żywieniu. Google nie może na nie odpowiedzieć, ponieważ Google nie wie, co jadłem dzisiaj. AI Diet Assistant mógł, ponieważ miał kontekst moich zarejestrowanych posiłków. Używam go trzy lub cztery razy w tygodniu, głównie do planowania kolacji, gdy chcę zrównoważyć to, co jadłem wcześniej w ciągu dnia.

Śledzenie Więcej Niż Kalorii Stało Się Możliwe

Lose It! dawało mi kalorie, białko, tłuszcze i węglowodany. Z Premium mogłem zobaczyć kilka dodatkowych składników odżywczych, ale dane były niekompletne, ponieważ wiele wpisów w bazie danych było niepełnych.

Nutrola śledzi ponad 100 składników odżywczych domyślnie. Mogę zobaczyć moje dzienne spożycie żelaza, witaminy D, magnezu, potasu, błonnika, sodu i dziesiątek innych mikroskładników z rzeczywistą pewnością co do liczb, ponieważ wpisy w bazie danych są kompletne i zweryfikowane.

To ma większe znaczenie, niż się spodziewałem. Po tym, jak mój lekarz zwrócił uwagę na niskie poziomy żelaza i witaminy D, chciałem śledzić te składniki odżywcze przez jedzenie, zanim rozważę suplementy. Z Lose It! było to praktycznie niemożliwe — dane były zbyt niekompletne. Z Nutrola mogłem dokładnie zobaczyć, ile żelaza dostaję każdego dnia i zidentyfikować, które posiłki przyczyniają się najbardziej. Dostosowałem swoją dietę na podstawie rzeczywistych danych o mikroskładnikach, a moje następne badanie krwi pokazało poprawę bez suplementów.

Moje Międzynarodowe Posiłki Przestały Być Zgadywanką

Jem dużo jedzenia koreańskiego i meksykańskiego. W Lose It! rejestrowanie domowego bibimbapu lub talerza enchiladas oznaczało albo wyszukiwanie ogólnego wpisu, który w przybliżeniu pasował, albo rejestrowanie każdego składnika z osobna. Większość koreańskich potraw, które wyszukiwałem, albo nie istniała w bazie danych, albo miała jeden wpis o wątpliwej dokładności.

Nutrola obejmuje kuchnie z ponad 50 krajów, a wpisy są specyficzne. Kimchi jjigae nie jest sklasyfikowane jako „koreańska zupa, ogólna”. To konkretny wpis z dokładnymi danymi o makro i mikroskładnikach. Mole negro to nie „meksykański sos”. Te różnice mają znaczenie, gdy regularnie jesz różnorodne jedzenie, a w Lose It! te szczegóły były konsekwentnie pomijane.

Brak Reklam, Kropka

To wydaje się drobne, ale zmieniło moje codzienne doświadczenie bardziej, niż się spodziewałem. Nutrola nie ma reklam na żadnym poziomie. Żadnych. Brak banerów, brak interstitiali, brak „zaktualizuj teraz” w trakcie rejestrowania.

Po trzech latach omijania reklam w Lose It! (i ostatecznie płacenia za Premium częściowo, aby ich uniknąć), korzystanie z aplikacji, która po prostu nie ma reklam, wydawało się zupełnie inną kategorią oprogramowania. Interfejs był zaprojektowany całkowicie wokół funkcjonalności, a nie monetyzacji. Każdy ekran istniał, aby pomóc mi w śledzeniu, a nie sprzedać mi coś.

Co Nie Jest Idealne

Chcę być szczery co do ograniczeń, ponieważ spędziłem zbyt wiele lat, usprawiedliwiając wady Lose It! i nie chcę robić tego samego z nową aplikacją.

Rozpoznawanie zdjęć Nutrola jest imponujące, ale nie idealne. Czasami ma trudności z żywnością, która jest wizualnie podobna — raz zarejestrowało szarpaną wieprzowinę jako szarpanego kurczaka, a czasami niedoszacowuje wielkości porcji dla żywności ułożonej jedna na drugiej. Sprawdzam wyniki i dostosowuję, gdy to konieczne, co zajmuje kilka sekund. Różnica polega na tym, że poprawiam okazjonalne niedokładności, a nie buduję każdego wpisu od podstaw.

Rejestrowanie głosowe również wymaga jasnego, konkretnego języka. Mówiąc „miałem kanapkę”, otrzymuję ogólny wynik. Mówiąc „kanapka z indykiem i serem szwajcarskim na pełnoziarnistym chlebie z musztardą i sałatą”, otrzymuję dokładny wynik. Musiałem nauczyć się być konkretnym, co zajęło kilka dni dostosowania.

A jeśli masz lata danych w Lose It!, odejście od tej historii jest psychologicznie trudniejsze, niż powinno być. Utrzymywałem swoje konto Lose It! aktywne przez miesiąc po przejściu, ponieważ nie byłem gotowy, aby pożegnać się z danymi. W końcu zrozumiałem, że ich nie przeglądam, a dane, które generowałem w Nutrola, były bardziej użyteczne.

Prawdziwy Koszt „Wystarczająco Dobrego”

Patrząc wstecz, najdroższą rzeczą w moich trzech latach z Lose It! nie była subskrypcja Premium. To był koszt utraconych możliwości związany z korzystaniem z danych o obniżonej jakości i nieświadomością tego.

Spędziłem osiem miesięcy na plateau, które było spowodowane 180-kalorycznym błędem w śledzeniu dziennym. Nie mogłem śledzić mikroskładników, które mój lekarz kazał mi monitorować. Pomijałem rejestrowanie małych przekąsek i olejów do gotowania, ponieważ wysiłek nie był tego wart, co tworzyło ślepe punkty w moich danych. Unikałem skomplikowanych domowych posiłków, ponieważ były uciążliwe do rejestrowania, co subtelnie wpływało na moją dietę w sposób, którego nie rozpoznałem, dopóki bariera nie została usunięta.

Żaden z tych problemów nie był widoczny, gdy byłem w doświadczeniu Lose It!. Stały się oczywiste dopiero wtedy, gdy miałem punkt odniesienia.

Lekcja nie polega na tym, że Lose It! to zła aplikacja. Dla wielu osób, w wielu momentach ich drogi śledzenia, jest w porządku. Lekcja jest taka, że „w porządku” ma ukryte koszty, których nie można dostrzec, dopóki nie doświadczysz alternatywy.

FAQ

Czy warto przejść z Lose It! na inny tracker kalorii?

Jeśli doświadczasz frustracji z Lose It! — niedokładne wpisy w bazie danych, wolne ręczne rejestrowanie, ograniczone rozpoznawanie zdjęć lub niekompletne dane o mikroskładnikach — przejście na tracker zasilany AI, taki jak Nutrola, może znacząco poprawić dokładność twojego śledzenia i skrócić czas rejestrowania. Większość użytkowników zauważa poprawę od razu po pierwszym posiłku, który rejestrują.

Jak Snap It w Lose It! wypada w porównaniu do Snap & Track w Nutrola?

Snap It w Lose It! identyfikuje ogólne kategorie żywności na podstawie zdjęć — może rozpoznać „makaron” lub „sałatkę” — ale zazwyczaj wymaga ręcznego doprecyzowania, aby zarejestrować konkretne składniki, porcje i makroskładniki. Snap & Track w Nutrola identyfikuje poszczególne składniki talerza z wieloma potrawami w mniej niż trzy sekundy i automatycznie rejestruje pełne dane o kaloriach i makroskładnikach. Różnica polega na tym, że to jest skrót do wyszukiwania, a to pełne rozwiązanie do rejestrowania.

Czy baza danych żywności w Lose It! jest dokładna?

Lose It! korzysta z bazy danych tworzonej przez użytkowników, co oznacza, że wpisy są przesyłane przez użytkowników bez profesjonalnej weryfikacji. To prowadzi do duplikatów wpisów dla tej samej żywności z różnymi wartościami kalorycznymi i makroskładnikami, a niektóre wpisy są znacznie niedokładne. Nutrola korzysta z 100% zweryfikowanej przez dietetyków bazy danych z ponad 1,8 miliona pozycji, co eliminuje zgadywanie przy wyborze między sprzecznymi wpisami.

Czy mogę śledzić mikroskładniki w Lose It!?

Lose It! oferuje pewne śledzenie mikroskładników, głównie dla subskrybentów Premium, ale dane są ograniczone, ponieważ wiele wpisów w bazie danych tworzonych przez użytkowników zawiera jedynie podstawowe informacje o kaloriach i makroskładnikach. Nutrola śledzi ponad 100 składników odżywczych domyślnie, z kompletnymi danymi o mikroskładnikach w całej swojej zweryfikowanej bazie danych, co czyni ją znacznie bardziej użyteczną do śledzenia witamin, minerałów i innych mikroskładników.

Jaka jest najlepsza alternatywa dla Lose It! w 2026 roku?

Nutrola jest najlepszą alternatywą dla Lose It! w 2026 roku dla użytkowników, którzy chcą szybszego i dokładniejszego śledzenia kalorii. Oferuje rozpoznawanie zdjęć AI, które obsługuje talerze z wieloma potrawami w mniej niż trzy sekundy, zweryfikowaną przez dietetyków bazę danych żywności, rejestrowanie głosowe, AI Diet Assistant do spersonalizowanych pytań o żywienie, integrację z Apple Watch, pokrycie kuchni z ponad 50 krajów oraz doświadczenie bez reklam na każdym poziomie.

Czy Lose It! ma dobre rozpoznawanie zdjęć jedzenia?

Funkcja Snap It w Lose It! zapewnia podstawowe rozpoznawanie zdjęć, które identyfikuje ogólne kategorie żywności, ale rzadko uchwyca szczegóły potrzebne do dokładnego rejestrowania. Ma trudności z talerzami zawierającymi wiele potraw i zazwyczaj wymaga kilku dodatkowych kliknięć, aby doprecyzować wpis. Dla użytkowników, którzy chcą rozpoznawania zdjęć, które zastępuje ręczne rejestrowanie, dedykowane aplikacje do śledzenia AI, takie jak Nutrola, oferują znacznie bardziej zaawansowane rozpoznawanie wielu elementów.

Czy mogę używać głosu do rejestrowania jedzenia w Lose It!?

Lose It! nie oferuje rejestrowania żywności za pomocą głosu. Wszystkie wpisy muszą być dokonywane przez ręczne wyszukiwanie tekstowe, skanowanie kodów kreskowych lub funkcję Snap It. Nutrola zawiera rejestrowanie głosowe, które pozwala na opisanie posiłku lub przekąski na głos i automatyczne zarejestrowanie — przydatne w sytuacjach, gdy robienie zdjęcia jedzenia jest niepraktyczne, takich jak jedzenie w słabym świetle, podczas jazdy lub gdy spożywasz jedzenie, które trudno sfotografować, jak smoothie czy zupy.

Czy stracę swoje dane, jeśli przejdę z Lose It! do Nutrola?

Twoje dane z Lose It! pozostają w twoim koncie Lose It! tak długo, jak je utrzymujesz. Jednak wielu użytkowników, którzy przeszli na Nutrola, odkrywa, że historyczne dane z bazy danych tworzonej przez użytkowników mogą zawierać na tyle wiele niedokładności, że są mniej wartościowe, niż się wydaje. Rozpoczęcie od nowa z zweryfikowanymi danymi z bazy danych zatwierdzonej przez dietetyków często przynosi więcej użytecznych informacji w ciągu pierwszych kilku tygodni niż lata potencjalnie niespójnych historycznych wpisów.

Gotowy, aby przeksztalcic sledzenie zywienia?

Dolacz do tysiecy osob, ktore przeksztalcily swoja podroz zdrowotna z Nutrola!